

to dla mnie ważne
To wkleję coś jeszcze...
Natchnienie
W kościach zamiast szpiku - krzyk.
W czaszce zamiast mózgu - krzyk.
Roznosi mnie,
rozsadza mnie.
O, jaka rozkosz,
jakie szczęście mieć gardło, które może krzyczeć.
Mój krzyk mnie ogarnia jak woda pływaka,
tonę w ekstatycznej pianie krzyku,
w płomienaich krzyku.
Jestem jak gęba
rozdziawiona od ucha do ucha,
jak trąba,
jak rozsadzający się bóg krzyku,
eksplodujący bóg krzyku,
eksplozja.
Nie zabrudzony cierpieniem,
nie skażony trwogą,
z siebie czerpiący siłę i szczęście,
jak gwiazda
jest mój krzyk.