Gdzieś uciekła baśń skrzydlata...
za nią wróżka, w polu chata.
Uciekł także król, królowa
i królewna, co gotowa
oddać rękę rycerzowi,
który słabość jej uzdrowi.
... i zostały marne szczątki,
poplątane baśni wątki,
co kołaczą w biednej głowie.
Któż piękniejszą baśń opowie?
Mogę płakać, mogę szlochać,
mogę gardzić, mogę kochać...
Mogę wszystko tak, jak dawniej
... ale we śnie – nie na jawie.
Dzisiaj media, miast piastunki,
sataniści albo punki.
Wolność wielka – wszelkie śmieci!
Taka gwiazda dziś nam świeci!
Mogę tylko wypić zdrowie?
... Któż piękniejszą baśń opowie?